Ja ogólnie nigdy przesadnie fanem grupy Kula Shaker nie byłem. Ale zawsze potrafiłem docenić ich muzyczne dokonania. Nigdy jednak nie znalazłem nic lepszego z ich muzyki od nagrania „Hush” z 2002 roku. Oni zawsze kojarzyć mi się będą już z tym nagraniem. W sumie do tego utworu powracam cały czas i wciąż się nie zestarzał dla mnie. Natomiast początek 2026 roku przyniósł nam ich nowe wydawnictwo. Płyta nazywa się „Wormslayer”. Ogólnie album bardzo mi się spodobał. Czy znalazłem tam swoje nowe „Hush” ? Raczej nie, ale jako całość słucha się tego bardzo dobrze i z całym przekonaniem mogę wam polecić to wydawnictwo. Co więcej, uważam że to jeden z najlepszych albumów zespołu, na pewno lepszy od wydanego w 2024 roku „Natural Magick”. Poniżej moje ulubione kawałki z „Wormslayer”.
Mocno polecam:
- Lucky Number
- Charge Of The Light Brigade
- Little Darling
- Broke As Folk
- Wormslayer
- Dust Beneath Our Feet

Jeden komentarz do „Kula Shaker – Wormslayer (2026)”
Fajna polecajka, dobry album.